Sonntag, 30. November 2008

no ale cyrki na koniec roku

czesc Asia , juz dulgo nie pisalysmy, dzieki za twoj e-mail, to teraz niezly macie problem z ta praca, tak na koniec roku.
u mnie nie lepiej, jakos tydzien szybko minol, w piatek mielismy Andrzejki, co za gulpota, dysko dla dzieci bylo i musialam uwazac, zeby sie dzieci jakos zachowywaly.
no i jeszcze w piatek prawdo podobnie karalus przyjedzie odwiedzic Mizumi, dostal beschluss z sadu , ze moze przyjechac 05.12 na 3 dni, myslalam, ze nie przyjedzie, a tu sasiadka co prowadzi agroturystyke, mowi mojej mamie, ze jakis droka dzwonil i pytal sie o nocleg, swinia chyba przyjedzie. ja nie mam zamiaru pokazac mu Mizumi, bedzie cyrk, nawet tu mnie ta swinia przesladuje. niewiem co mu zrobie, niby ze swoja dziewczyna przyjedzie. narazie do mnie nie dzwonil, ale to nic nie znaczy...
zobaczymy co z tego bedzie, ale mam nerwy....
to narazie...
pozdrowienia i calusy..
a wy nie martwcie sie i przyjezdzajcie do nas!!!!!!

Keine Kommentare: